Trzeba oddania się Bogu w modlitwie  częstej, a nawet ustawicznej, a burze przeminą i żadnej szkody na duszy nie zostawią. Nie unikać przystępowania do Sakramentu Pokuty świętej, ale owszem, szukać oczyszczenia duszy z wiarą, ufnością, bez bojaźni, oskarżając się krótko z błędu lub uchybienia, lub sądów niepotrzebnych i prosząc Boga o poznanie prawdy i o skruchę. Prawdy, nie jak sami chcemy ją widzieć, ale jak Bóg chce, abyśmy ją widzieli. Nadto prosić o zgadzanie się z Wolą Bożą, a nawet gdy doświadczamy wewnętrznych rozpaczy lub gdy zostajemy w opuszczeniu wewnętrznym. Dzisiaj doświadczamy, jutro przeminie, a pojutrze, a może i prędzej zamkniemy powieki.