Formalną pobudkę ufności przypomina nam w sposób szczególniejszy imię Jezus, które z hebrajskiego języka oznacza Zbawiciela. Toteż naczelnym hasłem dnia dzisiejszego winno stać się wezwanie: „Jezu, ufam Tobie.”

Kto chce, niech się śmieje z moich wywodów, niech krytykuje szyderczo, że w wieku dwudziestym ktoś usiłuje ideę miłosierdzia Bożego postawić na pierwszym miejscu, a ufność w to miłosierdzie uważać za naczelne hasło dnia dzisiejszego. Ja zaś śmiem twierdzić z całą pewnością, że świat nie znajdzie uspokojenia, dopóki się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Bożego. Jeżeli zaś chodzi o naszą Ojczyznę, to jej zbawienie i wielkość przyszła znajduje się obecnie jedynie w spełnieniu misji dziejowej wśród innych narodów, a tą misją jest rozpoczęcie kultu miłosierdzia Bożego i szerzenia tego kultu wśród innych ludów.

Historia naszego narodu jest usłana licznymi przykładami, jak miłosierdzie Boże ratowało go w najkrytyczniejszych chwilach. Odparcie napadów barbarzyńców wschodu, pokonanie najazdu Szwedów za czasów Jana Kazimierza, zmaganie się z wrogami pod trzema zaborami, zrzucenie jarzma długoletniej niewoli i Cud nad Wisłą wystarczą, by na samo wspomnienie tych szczególniejszych objawów miłosierdzia Bożego nie poddawać się przygnębieniu, lecz mocno ufać w pomoc tegoż miłosierdzia.

( bł. Michał Sopoćko)