Pozostaje do rozważenia, z jakim oddaniem i współczuciem musieli święci mężowie zdejmować to najświętsze Ciało z krzyża. I z jakim uczuciem i łzami przyjęła je w objęcia udręczona Matka, i jakie musiały być łzy umiłowanego ucznia i świętej Magdaleny, i pozostałych pobożnych niewiast. Jak owinęli Go w czyste prześcieradło i przykryli twarz chustą, wreszcie zanieśli na noszach i złożyli w ogrodzie, w którym był grób.

W ogrodzie rozpoczęła się męka Chrystusa i w ogrodzie się zakończyła, a w ten sposób uwolnił nas Pan od winy popełnionej w ogrodzie rajskim, w końcu zaś wprowadzi nas do ogrodu niebieskiego. O dobry Jezu, daj mi, choć niegodnemu, abym skoro nie zasługiwałem na uczestniczenie w tym bolesnym pogrzebie, mógł być na nim obecny przez rozważanie i rozmyślanie o nim z wiarą i miłością, doświadczając choć trochę tego współczucia, jakie czuły owego dnia Twoja niewinna Matka i błogosławiona Magdalena.

(Podręcznik życia chrześcijańskiego, św. Ludwik z Granady)