Jeśli dusza pozostaje [wielce] zgodna z wolą Boga, to w jaki sposób może ona zostać oszukana, skoro w niczym nie chce czynić swojej [własnej woli]?

Jeśli ta dusza [rzeczywiście] pozostaje nieustannie wczepiona w wolę Boga, to jest oczywiste, że nie zagubi się. Jednak przychodzi demon z wielce wyrafinowanymi sposobami i pod pozorem dobra powoli, w drobnych rzeczach, podważa [to wczepienie duszy w wolę Boga], coraz bardziej wplątując ją w pewne [sprawy], które on wmawia jej, że nie są złe. I tak stopniowo, zaciemniając jej rozum i czyniąc letnią wolę, powoduje w niej wzrost miłości własnej, aż do tego stopnia, że [przechodząc] od jednej [sprawy] do drugiej, oddala [duszę] coraz bardziej od woli Boga, a przybliża ją do swojej własnej [woli].

(Zamek wewnętrzny, 5M 4,7-8)