Miłować ubóstwo

Przede wszystkim niezbędnym jest, by sługa Boży gardził wszelkimi ziemskimi dobrami, uważając je za nieczystości i nie przyjmował nic ponad to, czego wymaga ścisła konieczność. Niech zredukuje swoje potrzeby do minimum i przez miłość ubóstwa znosi również pewne związane z nim niedogodności, ponieważ, jak zauważa pewien pobożny autor: „zasługujące nie jest samo bycie biednym, ale kiedy ten kto jest ubogi miłuje ubóstwo i znosi dobrowolnie i radośnie wszelkie braki, ze względu na miłość Chrystusa”.

Fałszywe ubóstwo

Na nieszczęście, jakże liczni są ci, którzy ubogimi są tylko z nazwy! a chlubią się z bycia ubogimi jedynie pod warunkiem, że niczego nie będzie im brakować. Pragną uchodzić za przyjaciół ubóstwa, ale unikają z całej mocy nieodłącznych jego kompanów i przyjaciół: głodu, pragnienia, wzgardy i upokorzeń. Nie tego uczył nas swoimi słowami i swoim przykładem nasz Ojciec, św. Dominik, ani Ten, który będąc bogatym, dla nas stał się ubogim (2 Kor 8,9), ani Apostołowie.

Reguły praktyczne

Nie prosić nikogo o nic, poza przypadkiem konieczności. Nie przyjmuj podarków, które będą ci ofiarować, a o które nie prosiłeś, chyba że w tym celu, by rozdzielić je później między ubogich. Postępując w ten sposób zbudujesz wielce zarówno tych, którym odmówisz przyjęcia daru, jak i tych, którzy usłyszą o twojej odmowie. Tym sposobem, z większą jeszcze łatwością, doprowadzisz ich do wzgardzenia światem i niesienia ulgi ubogim.

Przez to co konieczne rozumiej to, czego potrzebujesz w danej chwili: jakiś skromny posiłek, proste ubrania i niedrogie obuwie (bez troski o zabezpieczanie przyszłości). Posiadania książek nie zaliczam do konieczności. Ileż to razy książki służą za pretekst dla chciwości! Zadowalaj się tymi, które znajdują się w posiadaniu wspólnoty, jak i tymi, które będziesz mógł pożyczyć. Chcesz poznać jasno skutek moich rad? Rozpocznij więc praktykowanie ich z pokornym sercem. Wyłącznie rozprawiając o nich z dumą niczego nie pojmiesz. Ponieważ Jezus Chrystus, Mistrz pokory, objawia pokornym prawdę, którą zakrywa przed wyniosłymi.

Osadź w ten sposób ubóstwo u podstaw twojego życia duchowego: taki jest bowiem fundament położony przez samego Jezusa Chrystusa, który rozpoczął Swoje Kazanie na Górze tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu! (Mt 5,3; por. Łk 6,20)

(Traktat o życiu duchowym [łac. Tractatus de Vita Spirituali, fragm.], św. Wincenty Ferreriusz)