Przyjmując Komunę świętą, czułam się uniesiona miłością Boga. Miłość mnie do czegoś popychała, a ja nie wiedziałam do czego. Zwróciłam się ku Duchowi Świętemu i zawołałam: „Oświeć mnie, Ty, który udzieliłeś światła apostołom, prostaczkom; ja jestem niczym, oświeć mnie. Chcę tylko tego, czego pragnie Jezus”.

Nagle widzę siebie w głębokiej nocy pomiędzy rozpadlinami, zwierzętami, które mnie gryzą. W ciemności nie mogę zauważyć dołów i zwierząt. Wzywam ognia i światła Ducha Świętego. Pojawia się promień, by mnie prowadzić,  i jak w mgnieniu oka w tym promieniu widzę całe swoje grzeszne życie; i gdyby trzeba było, miałabym odwagę wyznać je przed całym światem. Jednocześnie czułam się rozpalona miłością, a moje serce topiło się jak wosk przy ogniu i zawołałam do Boga: „Panie, wystarczy, już nie mogę!”

I ujrzałam przed sobą gołębicę, a nad gołębicą kielich, z którego się przelewało, tak jakby wewnątrz kielicha było źródło, a to, co wylewało się z kielicha, zraszało gołębicę i obmywało ją. I usłyszałam głos, który wychodził ze wspaniałego światła i powiedział:

„Jeśli chcesz Mnie szukać, poznać Mnie i pójść za Mną, wzywaj światło, to znaczy Ducha Świętego, który oświecił moich uczniów i który oświeca wszystkie ludy, które Go wzywają. Zaprawdę, zaprawdę, zaprawdę, mówię ci: Ktokolwiek będzie wzywał Ducha Świętego, będzie Mnie szukał i znajdzie Mnie, a znajdzie Mnie przez Ducha Świętego. Jego sumienie będzie delikatne jak kwiat polny. Jeśli będzie to ojciec lub matka, w jego rodzinie zapanuje pokój i w jego sercu będzie pokój zarówno w tym, jak i w przyszłym życiu – nie umrze w ciemności, ale w pokoju. Żarliwie pragnę, byś powiedziała, że wszyscy kapłani, którzy odprawią raz w miesiącu Mszę św. o Duchu Świętym, uczczą Mnie. Ktokolwiek taką Mszę odprawi lub będzie w niej uczestniczył, będzie uczczony przez samego Ducha Świętego, będzie miał światło, będzie miał pokój. On uleczy chorych, obudzi tych, którzy śpią”.

Powiedziałam więc: „Panie, co mogę zrobić? Nikt mi nie uwierzy!” A głos mi odpowiedział: „Kiedy nadejdzie chwila, Ja uczynię to wszystko, a ty będziesz niepotrzebna”. I wszystko zniknęło, a moje całe serce pozostało rozpalone miłością.

(Relacja z ekstazy, 18.05.1875 r., bł. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego)