Chrystus miał osobowe istnienie w dwóch naturach. Miał wieczne narodziny z Ojca i dlatego jest Synem Bożym i prawdziwym Bogiem. Narodził się też w czasie ze swej matki Maryi i dlatego jest synem człowieka i prawdziwym człowiekiem. Każda natura pozostała jednak w sobie tym, czym była. Bóstwo nie mogło stać się człowieczeństwem ani człowieczeństwo bóstwem, lecz połączyła je Boska Osoba Syna. Każda z obu natur była własną Jego naturą, gdyż On jest prawdziwym Bogiem i człowiekiem.

Dzięki łasce Bożej będziemy się stale wyrzekać własnej osobowości a w ten sposób będziemy po prostu postępować za naszą przebóstwioną naturą w Chrystusie. Wtedy będziemy mogli doznać przekształcenia przez wieczną prawdę, którą jest sam Chrystus. On więc będzie żył w nas a my w Nim.

(Namiot duchowy, bł. Jan van Ruusbroec)