Dobrą jest rzeczą iść na cały świat, głosić Ewangelię wszelkiemu stworzeniu, o którym pisze Apostoł do Koryntian: Jeśli kto jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem, dawne rzeczy przeminęły; i oto wszystko stało się nowe (2 Kor 5,17). A w Psalmie czytamy: Lud, który zostanie stworzony, będzie chwalił Pana (Ps 101,19). I u Izajasza: Oto Ja stwarzam Jeruzalem na radość, a jego lud na wesele. I radować się będę w Jeruzalem, i weselić się będę w moim ludzie (Iz 65,18n).

Stwarzać oznacza czynić coś z niczego. Człowiek, kiedy jest w grzechu ciężkim, jest niczym, ponieważ Bóg, który prawdziwie jest, nie przebywa w nim przez łaskę (niczym stają się ludzie, rzecze Augustyn, kiedy grzeszą); ale kiedy przez łaskę Bożą zwraca się do pokuty, stwarza się w nim nowe stworzenie, to znaczy czyste i nowe sumienie. Ono jest Jeruzalem, to znaczy miastem pokoju, które raduje się z udzielanego mu miłosierdzia Bożego.

Stworzony zostaje również lud wielu dobrych uczuć i myśli, w których radość i cześć Boga z Jego słodkości, której już kosztuje. Wtedy dawne rzeczy, to znaczy działanie i zastarzałe postępowanie pięciu zmysłów, przemijają i ustępują, a powstają nowe w Chrystusie, aby człowiek żył już nie dla siebie, ale dla Niego, który za niego umarł. To jest zatem wszelkie stworzenie, mianowicie odnowienie przez łaskę wewnętrznego i zewnętrznego człowieka. Temu stworzeniu mamy głosić Ewangelię, to znaczy zwiastować dobro.

„Ewangelia” po grecku, „dobra nowina” po łacinie. Ten zwiastuje dobro wszelkiemu stworzeniu, kto wewnętrznie i zewnętrznie kształtuje się za pomocą cnót; ten przepowiada Ewangelię wszelkiemu stworzeniu, kto w tajemnicy swego serca pobożnie rozważa, jaka to będzie owa chwała — stać razem z błogosławionymi duchami przed obliczem Stwórcy, chwalić Go razem z nimi bez końca; z Nim, który jest życiem, razem zawsze żyć oraz stale cieszyć się niewymowną radością. Z takiego przepowiadania pochodzą te dwie rzeczy, które następują: Kto uwierzy i ochrzci się.

Mówimy, że wierzyć (credere) to dawać serce (cor dare). Daj mi — rzecze — synu, swoje serce (Prz 23,26). Kto daje serce, daje wszystko. Tak więc ten wierzy, kto w pobożności serca cały poddaje się Bogu. Zostaje ochrzczony, kiedy oblewa się łzami albo na skutek słodyczy kontemplacji, albo rozważania własnej niegodziwości, albo współczucia potrzebie brata. Kto natomiast nie uwierzy, to znaczy nie odda serca Bogu, kto nie da siebie Bogu, z konieczności odda się diabłu albo ciału, albo światu; a ktokolwiek tym się odda, będzie potępiony.

(Kazanie na Wniebowstąpienie Pańskie [fragm.], św. Antonii z Padwy)