Dziecię nam się narodziło. W znaczeniu moralnym powiedziano o tym Dziecięciu u Mateusza: Jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jako to dziecię itd. (Mt 18,3). Zauważ, że dziecię, kiedy zbudzi się w kołysce, płacze; nagie — nie wstydzi się; uderzone — ucieka w ramiona matki; gdy matka chce je odstawić od piersi, naciera piersi goryczką; nie zna ono złości świata; nie umie popełniać grzechu; bliźniemu nie wyrządza krzywdy; nie żywi gniewu; nikogo nie nienawidzi; nie szuka bogactw; nie podziwia sławy tego świata; nie ma względu na osoby.

Dziecięciem jest nawrócony pokutnik, który kiedyś był nadęty skutkiem pychy serca, wyniosły skutkiem chełpliwości mowy, wielki skutkiem opływania w bogactwa. Ale teraz jest mały, pokorny, wzgardzony we własnych oczach; gdy się budzi, czyli przywołuje na pamięć dawne życie, płacze gorzko; stawszy się nagi i ubogi dla Chrystusa, nie wstydzi się, czy też nie wstydzi się obnażyć na spowiedzi; doznawszy krzywdy, nie mści się za nią, lecz śpieszy do kościoła i za prześladowców i oszczerców zanosi modły. Jego to matka Kościół odstawi od piersi, kiedy pierś rozkoszy cielesnej, którą zwykł ssać, natarła goryczą kary. Reszta przymiotów jest oczywista, dlatego pozostaną one bez wyjaśnienia.

Kiedy zatem nawraca się jakiś światowiec i staje się dzieckiem Chrystusa, wtedy winniśmy z radością serca wołać w uniesieniu i mówić: dziecię nam się narodziło. Stąd to czytamy u Jana: Niewiasta, gdy rodzi — czyli Kościół święty, gdy przepowiada lub okazuje grzesznikom miłosierdzie — boleje, ale gdy w skrusze i spowiedzi grzesznika porodzi dziecię — to znaczy nowo nawróconego — już nie pamięta swego ucisku z radości, że się człowiek na świat narodził (J 16,21). A o Janie, Bogu dzięki, powiedziano: I wielu z narodzenia jego radować się będzie (Łk l, 14).

I syn został nam dany. Bogu dzięki; bo z niewolnika świata i diabła otrzymaliśmy syna Bożego; mówi on słowami Psalmu: Pan rzekł do mnie: Tyś jest synem moim, Ja ciebie dzisiaj zrodziłem przez łaskę, ciebie, który wczoraj byłeś niewolnikiem przez grzech; a ponieważ jesteś synem, żądaj ode Mnie, a dam ci jako dziedzictwo twe pogan, to znaczy buntownicze myśli, oraz dam w twoje posiadanie krańce ziemi, to znaczy zmysły twego ciała, abyś panował nad jednymi i drugimi (Ps 2,7n).
Syn został nam dany, o którym w Księdze Rodzaju powiedziano: Synem, co wzrasta, jest Józef, synem wzrastającym i pięknym, że miło patrzeć (Rdz 49,22); wzrastającym w ubóstwie, stąd to mówi Józef w Księdze Rodzaju: Sprawił Bóg, że rozrosłem się w ziemi mego biedowania (Rdz 41,52); pięknym na skutek pokory; bowiem powiedziano w Księdze Rodzaju, że Rachela, czyli pokorna — jej imię znaczy: owca, miała piękne oblicze i wdzięczne wejrzenie (Rdz 29,17).

Został nam dany; albowiem był umarły, a ożył, zaginął, a odnalazł się (Łk 15,32). Na co został dany i odnaleziony? —Oczywiście dla trudu pokuty. Stąd to następuje tekst: I spoczęło panowanie na barkach Jego (Iz 9,5). Odpowiednik tego ustępu mamy w Księdze Rodzaju, gdzie powiedziano, że Issachar — osioł to mocny, co leży przy zagrodach — widział, że odpoczynek jest miły, a ziemia bardzo jest dobra, i podłożył barki swoje, by dźwigać brzemię (Rdz 49,14n).
Issacharem — imię to znaczy: najemnik —jest pokutnik; on to za zapłatę wieczną odważnie pełni służbę i dlatego zwie się osłem mocnym. O nim powiada Eklezjastyk: obrok i kij, i brzemię dla osła (Syr 33,25). Jakiekolwiek jedzenie, aby nie stracił siły; kij ubóstwa, aby nie rozzuchwalił się i nie kopał kopytem; brzemię posłuszeństwa, aby nie odwykł od pracy. Z tych trzech rzeczy sporządza się lekarstwo dla pokutnika. Leży on przy zagrodach. Istnieją dwie zagrody, mianowicie początek i koniec życia.
Przy nich spoczywa, bo przy pierwszym okazuje się mało znaczący, a przy drugim płacze nad samym sobą. Wszakże głupiec przebywa nie przy zagrodach, lecz w środku, pomiędzy nimi; stąd to powiada Debora w Księdze Sędziów: Czemu mieszkasz między zagrodami, słuchając ryku trzód? (Sdz 5,16).
Środek między narodzeniem a śmiercią stanowi próżność świata; trzody to poruszenia ciała, których odgłosów, to znaczy przyjemnych powabów, słucha ten, kto oddaje się doczesnej próżności. Ale pokutnik, przemieszkujący u granic, podnosi wzrok ducha i spostrzega, że miły będzie odpoczynek uszczęśliwiającej chwały, jaki nastąpi po uwielbieniu ciał; oraz że bardzo dobra będzie ziemia wiecznej trwałości, czyli wiecznotrwała kontemplacja Trójcy Przenajświętszej.
I podłożył barki swoje, by dźwignąć panowanie, czyli jarzmo pokuty, za pomocą której panuje nad sobą samym i nad swymi pokusami. Stąd to mówi Eklezjastyk: Podłóż barki swoje, a nieś ją (Syr 6,25).

(Kazanie na Boże Narodzenie [fragm.], św. Antoni z Padwy)