bł. Aniela z FolignoDoskonałość to ma do siebie, iż im jest większa, tym bardziej powinna naśladować Mistrza doskonałości, to jest Chrystusa. Chrystus zaś w całym swoim życiu przeżywał jeden tylko stan – stan Krzyża, gdyż na Krzyżu rozpoczął, na Krzyżu działał w ciągu swego życia i na Krzyżu skończył. Zawsze bowiem był rozpięty na krzyżu ubóstwa, ciągłego cierpienia, poniżenia, prawdziwego posłuszeństwa i innych trudnych dzieł pokutnych. Ponieważ dziedzictwo ojca ma przejść na dzieci, Bóg Ojciec przekazał to dziedzictwo pokuty i Krzyża swojemu Jednorodzonemu Synowi.

Wszyscy więc synowie Boży – odpowiednio do osiągniętego stanu doskonałości – powinni przyjąć to dziedzictwo i utrzymywać je przez cały czas swojego życia, jak to czynił Chrystus, który przez całe życie trzymał się tej drogi. A długość i kres tej pokuty jest taki, jak długie jest życie człowieka. Jej wielkość zaś zależy od tego, na ile kogoś stać.

Toteż każdy powinien zbadać swoje możliwości i stosownie do miary tych możliwości powinien czynić pokutę. A gdyby tego nie czynił, nie niósłby swego krzyża i nie szedłby za Chrystusem.