Rzeczy przemijające rodzą w człowieku większy lub mniejszy niepokój, zależnie od stopnia wyrzeczenia. Pewnemu człowiekowi, połowicznie tylko oderwanemu i zbyt przywiązanemu do własnych uczuć, tak kiedyś powiedziano: –„Troszcz się o Mnie i nie myśl o sobie, tak żebyś wiedząc, że Ja jestem szczęśliwy, nie martwił się o swój własny los”.

(Życie, bł. Henryk Suzo)