Dziękuję jeszcze za modlitwy, które naprawdę są najlepszym świadectwem przyjaźni, bo to przecież niezrównana Miłość Chrześcijańska: modlić się za człowieka, któremu to potrzebne.

Nic nie ma piękniejszego od Miłości, bo jak powiada święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian, w rozdziale 13: Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a nie miałbym miłości, byłbym jak miedź dźwięcząca i cymbał brzmiący, a dalej: Teraz jeno te trzy rzeczy trwają: wiara, nadzieja i miłość, a z nich największa jest miłość. Zaiste wiara i nadzieja ustają z naszą śmiercią, a Miłość, czyli Caritas, trwa wiecznie, a nawet, myślę bardziej żywa w przyszłym życiu. Co do mnie, pomodlę się więc za Panią, choć niewiele znaczą moje modlitwy, lecz Bóg we Wszechmocy Swojej nie będzie baczył na moje uchybienia, ale wysłucha prośby ze względu na zasługi Pani.

(List do Clementiny Luotto, Turyn, 23.04.1925 r. [fragm.] , bł. Pier Giorgio Frassati)