Moją pociechę znajduję w jednym jedynym towarzyszu, który nigdy mnie nie opuści, to jest, w naszym Boskim Zbawicielu w Najświętszej Eucharystii…

To u stóp ołtarza odnajdujemy siłę potrzebną w tym naszym odosobnieniu. Bez Najświętszego Sakramentu takie położenie jak moje byłoby nie do zniesienia. Jednak, mając Naszego Pana u boku, trwam zawsze w szczęściu i zadowoleniu…

Dla dusz, które pragną Mu się podobać, Jezus w Najświętszym Sakramencie jest najczulszym z przyjaciół. Jego dobroć wie, jak dostosować się do najmniejszego ze swoich stworzeń jak i do największego z nich. Nie obawiaj się więc, w waszych samotnych rozmowach, mówić Mu o swych nędzach, obawach, zmartwieniach, o tych, którzy są Ci drodzy, o swoich zamiarach i nadziejach. Czyń to z zaufaniem i otwartym sercem.