Jest oczywistym, że bunt ludzkiej woli względem woli Bożej stanowi grzech i w miarę trwania tego buntu, wina człowieka utrzymuje się. Tak więc wina tych  którzy są w piekle, po tym jak opuścili to życie z wolą trwającą w uporze, nie jest odpuszczana, ani nie może być, gdyż już dłużej nie mają możliwości zmiany. Gdy to życie kończy się dusza pozostaje na zawsze utwierdzona w dobru lub złu odpowiednio do tego, jak ona sama się określiła. Jest napisane: Gdzie cię znajdę, to jest, w godzinie śmierci, z wolą bądź ustaloną w grzechu bądź żałującą go, tam Cię osądzę (por. Mt 24, 37-42). Od tego sądu nie ma odwołania, gdyż po śmierci wolność woli nigdy nie może powrócić, ale wola zostaje utwierdzona w tym stanie w którym znajdowała się w chwili śmierci.

Dusze w piekle, będąc znalezionymi o tej godzinie z wolą grzeszenia, noszą swoją winę i karę zawsze ze sobą, i jakkolwiek ta kara nie jest tak wielka na jaką zasługują, jest ona wieczna. Ci w czyśćcu, z drugiej strony, cierpią tylko karę, gdyż ich wina została wymazana w chwili śmierci, gdzie zostali zastani w stanie nienawiści do swoich grzechów i skruchy z powodu obrazy wyrządzonej Bożej dobroci. I ta kara ma koniec, który wciąż się przybliża. O nędza nad wszystkie nędze, większa jeszcze przez to, że w swojej ślepocie człowiek nie zważa na to!

Dusze w czyśćcu są całkowicie podporządkowane woli Bożej; dlatego zgadzają się z jego dobrocią, są zadowolone ze wszystkiego co On postanawia i są całkowicie oczyszczone od winy swoich grzechów. Są czyste od grzechów, gdyż w tym życiu czuły do nich odrazę i wyznały je z prawdziwym żalem, i z tego powodu Bóg odpuszcza im winę, tak że tylko zabrudzenie po grzechu pozostaje, a to musi być pochłonięte przez ogień. Tak uwolnione od winy i zjednoczone z wolą Bożą, widzą Go jasno zgodnie z tym stopniem światła na który On im pozwala, i pojmują jak wielkim dobrem jest posiadanie Boga, dla którego wszystkie dusze zostały stworzone. Co więcej, te dusze są w tak bliskiej zgodności z Bogiem, i są przyciągnięte tak silnie w jego kierunku z racji naturalnego pociągu między Nim a duszą, że żaden obraz ani porównanie nie są w stanie uczynić zrozumiałym tego pędu w taki sposób, w jaki mój duch odbiera go wewnętrznym zmysłem.

(Traktat o czyśćcu, 4-5, św. Katarzyna z Genui)