Objawiając się św. Juanowi Diego po raz ostatni Maryja powiedziała:

– „Posłuchaj, weź to sobie do serca, mój najmłodszy i najdroższy synu, że rzecz, która cię niepokoi, rzecz która cię dotyka, jest niczym. Nie pozwól, aby twe oblicze, twe serce niepokoiło się. Nie bój się tej choroby twego wuja ani żadnej innej choroby, ani niczego, co ostre i bolesne. Czyż nie jestem tu, Ja, twoja Matka? Czyż nie jesteś w moim cieniu i w mojej opiece? Czyż nie jestem źródłem twej radości? Czyż nie jesteś w zagłębieniu mego płaszcza, w skrzyżowaniu mych rąk? Czy potrzebujesz czegoś więcej? Niechaj nic innego cię nie martwi ani niepokoi. Niechaj nie martwi cię choroba twego wuja, ponieważ on teraz nie umrze. Możesz być pewien, że już ma się dobrze.

Wejdź na górę, mój najdroższy synu, na szczyt wzgórza, tam, gdzie mnie ujrzałeś i otrzymałeś me wskazówki, a znajdziesz różne rodzaje kwiatów. Zetnij je, weź je i zbierz razem, następnie zejdź tutaj i przynieś przede mnie. (…)  Te rozmaite rodzaje kwiatów są dowodem, znakiem, jaki zaniesiesz do biskupa”.

(Objawienie doskonałej i zawsze Dziewicy, Świętej Maryi, Matki Boga Prawdy z 12.12.1531 r. [fragm.], św. Juan Diego)