Jeśli uznasz to za stosowne, przekaż proszę te słowa Tecie i jej mężowi. Niech pamiętają, że postać tego świata szybko przemija, że powinni zawsze mieć Boga przed oczami i nigdy, za żadne skarby świata nie czynić niczego, co by Mu się mogło nie podobać. Lepiej jest kilka lat na tej ziemi cierpieć i mozolić się, a potem cieszyć się radością, której nie będzie końca, aniżeli przez kilka lat wieść wygodne życie, a potem cierpieć nie przez sto, czy tysiąc, czy milion lat, ale na wieki, na wieki! Powiedz im także, iż będą musieli zdać Bogu sprawę nie tylko z własnych dusz, ale i z dusz swych dzieci. Toteż postaraj się ich nakłonić, by chowali je w świętej bojaźni Bożej, a nie wedle wymagań świata. Bo jakże się wytłumaczą w dzień sądu…

(Listy, XXXI [fragm.], św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej [wł. Franciszek Possenti])