Nie tylko ten, kto nie znał zła, ale i kto nawet nie zaczął żyć, jest szczęśliwszy od żyjącego w grzechu. Tego nauczyliśmy się z ewangelii o Judaszu, o którym mówi się, że lepiej by było dla niego, gdyby w ogóle nie istniał, niż gdyby czynił zło (por. Mt 26, 24). Ze względu na to, że głęboko utkwiło w nim zło, jego oczyszczająca kara trwa w nieskończoność.

(O dzieciach przedwcześnie zmarłych 45 [fragm.], św. Grzegorz z Nyssy)