Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny (Łk 6,36)

Moi drodzy, to cnota teraz zupełnie nam nieznana. Każdy powinien być miłosierny względem swego bliźniego w tym wszystkim, czego on potrzebuje, nie tylko ofiarując mu dary, lecz również znosząc ze współczuciem jego ułomności.

Zamiast tego każdy napada na drugiego, raniąc go posądzeniami. Gdy się komuś zdarzy jakieś nieprzewidziane nieszczęście, zaraz zjawia się jego sąsiad, by mu dołożyć od siebie; w ten sposób pogłębia jego cierpienie i pogarsza je, tak że ukazuje się ono w jeszcze mniej korzystnym świetle i bardziej bolesne.

A zły język – źródło nieobliczalnych nieszczęść, idzie w ruch, zanim się jeszcze człowiek nad tą sprawą zastanowił. Biedny człowieku, zaczekaj, aż będziesz miał czas pomyśleć, żebyś przynajmniej wiedział, co mówisz. To co robisz jest zawstydzające i haniebne. Kto ci kazał w ten sposób osądzać? Pan mówi: takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą, bo taką miarą, jaką mierzysz, odmierzą i tobie (Mt 7,2)

(Kazanie, Jan Tauler)